Aktualności

Zwycięstwo w Jarosławiu było niezwykle potrzebne naszym szczypiornistkom. Atmosfera podczas treningów jest bardzo dobra, zawodniczki pracują z całych sił, a cel jest jeden - wygrana z Ruchem Chorzów. Z Niebieskimi w naszych barwach zadebiutuje Daria Szynkaruk. Nasza nowa skrzydłowa już nie może doczekać się tego spotkania.
Daria Szynkaruk (na zdjęciu z prezesem Markiem Ostrowskim) została nową zawodniczką Piotrcovii. Będzie do dyspozycji trenera Krzysztofa Przybylskiego już na poniedziałkowym treningu i podczas sobotniego spotkania Superligi z Ruchem Chorzów.
To wręcz niesamowite, co przydarzyło się Annie Wasilewskiej w sobotnie popołudnie w Jarosławiu. Doświadczona zawodniczka kilkanaście dni temu zdecydowała się wznowić karierę sportową ze względu na problemy kadrowe w Piotrcovii.
To była ta Piotrcovia, którą chce się oglądać zawsze. Waleczna od pierwszej do ostatniej minuty, grająca świetnie w obronie i ataku. Po raz drugi w tym sezonie nasz zespół pokonał EUROBUD JKS Jarosław. Tym razem na wyjeździe i jeszcze bardziej zdecydowanie niż trzy miesiące temu w Hali Relax. Zespół Krzysztofa Przybylskiego wygrał i zapisał na swoje konto trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Mało tego, rzucił więcej bramek niż w poprzednich dwóch meczach! Do przerwy nasz zespół prowadził 16:12, aby wygrać ostatecznie 32:26.
23 października 2019 roku Piotrcovia pewnie pokonała EUROBUD JKS Jarosław w spotkaniu 6. kolejki sezonu zasadniczego i była to druga wygrana naszej drużyny. Od tego czasu minęły niespełna trzy miesiące i w Jarosławiu dojdzie do rewanżu za tamten pojedynek. Piotrcovia na pewno nie stoi na straconej pozycji i jest w stanie wygrać po raz drugi z mocnym beniaminkiem.

To niestety nie była wymarzona inauguracja 2020 roku przed własną publicznością. Piotrcovia przegrała z Młynami Stoisław Koszalin aż 16:27 (7:16) prezentując momentami słabą i nieskuteczną grę. Kibiców mógł ucieszyć tylko pierwszy kwadrans drugiej połowy. Nasz zespół zaczął wtedy odrabiać straty i wydawało się, że może nawet powalczyć o punkty.
Od falstartu rozpoczęły 2020 rok piłkarki ręczne Piotrcovii. Nie były co prawda faworytkami wyjazdowej konfrontacji z MKS Perłą Lublin, ale zaledwie 13 rzuconych bramek grającemu w osłabieniu mistrzowi Polski nie przynosi chluby drużynie Krzysztofa Przybylskiego. Piotrcovia przegrała 13:22, a okazją do rehabilitacji będzie sobotnie spotkanie we własnej hali z Młynami Stoisław Koszalin.
5 bramek rzuconych do przerwy i zaledwie trzynaście w całym meczu. Piotrcovia bliska była dziś ustanowienia klubowych antyrekordów ze spotkania, które kilkanaście lat temu rozegrane zostało w Sułkowicach. Wówczas miejscowa Gościbia z 46-letnią Alicją Główczak w bramce ograła nasz zespół 18:10 (10:7). Mecz MKS Perła - Piotrcovia zakończył się wynikiem 22:13 (9:5) dla wielokrotnych mistrzyń Polski.
Najbardziej utytułowany polski zespół żeńskiej piłki ręcznej będzie rywalem Piotrcovii w pierwszym spotkaniu w 2020 roku. Nasz zespół rozegra spotkanie w Lublinie z miejscowym MKS Perłą. To 21-krotny mistrz Polski, jedenastokrotny zdobywca Pucharu Polski - klub, który przeszedł wiele zawirowań, ale mimo nich nadal jest na szczycie kobiecego szczypiorniaka.
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
4 + 2 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
4 + 2 =