Polki rozpoczynają rywalizację w mistrzostwach świata
Już w piątek, 28 listopada, reprezentacja Polski kobiet rozpocznie rywalizację w Mistrzostwach Świata 2025. Biało-czerwone znalazły się w gronie 32 najlepszych drużyn świata i po raz dziewiętnasty w historii wystąpią w światowym czempionacie. W biało-czerwonej koszulce z orłem na piersi wystąpi zawodniczka Piotrcovii, Natalia Pankowska.
16 listopada we Władysławowie rozpoczęło się natomiast ostatnie zgrupowanie przed mundialem. Po kilku dniach treningów kadra udała się do Poreču, aby w niedalekim Novigradzie rozegrać towarzyski turniej z udziałem Senegalu i gospodyń. Wśród powołanych na turniej mistrzowski znalazła się obrotowa Piotrcovii Piotrków Trybunalski, Natalia Pankowska.
W Chorwacji nasze reprezentantki pokazały się z dobrej strony. W pierwszym spotkaniu, z Senegalem, Polki długo ambitnie goniły wynik, a w ostatnich sekundach miały szansę nawet na zwycięstwo. Dokładnie 55 sekund przed końcem meczu nasze reprezentantki wykorzystały błąd Senegalek i przez skuteczny kontratak na prowadzenie wyprowadziła zespół Katarzyna Cygan (27:26). Niestety, rywalki znalazły jeszcze sposób, aby wyrównać (27:27). 24 godziny później przeciwniczkami Polek były gospodynie. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana (11:11), ale druga należała już do biało-czerwonych, które wygrały mecz 27:22, jednocześnie triumfując w całych zawodach. Natalia Pankowska wystąpiła w obu spotkaniach, w drugim zdobyła jedną bramkę.
Reprezentacja Polski podczas zbliżających się Mistrzostw Świata Kobiet 2025 będzie rywalizować w grupie F. Ich rywalami będą obrończynie tytułu z Francji, powracająca na światowe salony Tunezją oraz młoda i ambitna drużyna Chin. Biało-czerwone zmierzą się z trzema zespołami reprezentującymi zupełnie odmienne style, kontynenty i szkoły handballu.
Polki rozpoczną zmagania w fazie grupowej Mistrzostw Świata 2025 już w piątek 28 listopada. Pierwszy mecz rozegrają w holenderskim ’s-Hertogenbosch z Chinami (godz. 18.30). Następnie zmierzą się z Tunezją w niedzielę 30 listopada (godz. 15.30) oraz z Francją we wtorek 2 grudnia (godz. 21.00). Do rundy głównej awansują trzy najlepsze drużyny, zachowując zdobyte punkty (w meczach z przeciwniczkami, które także osiągną promocję). W przypadku awansu biało-czerwone przeniosą się do Rotterdamu, natomiast jeśli zagrają o Puchar Prezydenta IHF, pozostaną w ’s-Hertogenbosch.
źródło: zprp.pl
fot. ZPRP/Paweł Bejnarowicz
W Chorwacji nasze reprezentantki pokazały się z dobrej strony. W pierwszym spotkaniu, z Senegalem, Polki długo ambitnie goniły wynik, a w ostatnich sekundach miały szansę nawet na zwycięstwo. Dokładnie 55 sekund przed końcem meczu nasze reprezentantki wykorzystały błąd Senegalek i przez skuteczny kontratak na prowadzenie wyprowadziła zespół Katarzyna Cygan (27:26). Niestety, rywalki znalazły jeszcze sposób, aby wyrównać (27:27). 24 godziny później przeciwniczkami Polek były gospodynie. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana (11:11), ale druga należała już do biało-czerwonych, które wygrały mecz 27:22, jednocześnie triumfując w całych zawodach. Natalia Pankowska wystąpiła w obu spotkaniach, w drugim zdobyła jedną bramkę.
Reprezentacja Polski podczas zbliżających się Mistrzostw Świata Kobiet 2025 będzie rywalizować w grupie F. Ich rywalami będą obrończynie tytułu z Francji, powracająca na światowe salony Tunezją oraz młoda i ambitna drużyna Chin. Biało-czerwone zmierzą się z trzema zespołami reprezentującymi zupełnie odmienne style, kontynenty i szkoły handballu.
Polki rozpoczną zmagania w fazie grupowej Mistrzostw Świata 2025 już w piątek 28 listopada. Pierwszy mecz rozegrają w holenderskim ’s-Hertogenbosch z Chinami (godz. 18.30). Następnie zmierzą się z Tunezją w niedzielę 30 listopada (godz. 15.30) oraz z Francją we wtorek 2 grudnia (godz. 21.00). Do rundy głównej awansują trzy najlepsze drużyny, zachowując zdobyte punkty (w meczach z przeciwniczkami, które także osiągną promocję). W przypadku awansu biało-czerwone przeniosą się do Rotterdamu, natomiast jeśli zagrają o Puchar Prezydenta IHF, pozostaną w ’s-Hertogenbosch.
źródło: zprp.pl
fot. ZPRP/Paweł Bejnarowicz