Już w środę mecz w Lublinie
W poniedziałek zawodniczki KRASOŃ MKS Piotrcovii pokonały po zaciętej walce KPR Gminy Kobierzyce 29:28, a już w środę czeka je kolejne spotkanie. Tym razem w Lublinie powalczą o punkty z wicemistrzyniami Polski. – Jesteśmy dalej na trzecim miejscu, chcemy je utrzymać – zapowiada Marcelina Polańska. O punkty w Lublinie będzie jednak bardzo trudno.
Poniedziałkowy mecz z KPR-em Gminy Kobierzyce nie należał do najłatwiejszych. Wprawdzie do przerwy Piotrkowianki prowadziły 19:11, ale w drugiej połowie musiały odbierać ataki świetnie grających rywalek. Ostatecznie gospodynie wygrały ten mecz różnicą jednej bramki. – Pierwsza połowa dała nam bardzo dużą zaliczkę i dzięki temu wynik jest jaki jest. Walczyłyśmy do końca, były to jednak dwie różne połowy. Pierwsza była fenomenalna w naszym wykonaniu, druga nie poszła po naszej myśli, ale liczy się wynik końcowy – mówiła po tym spotkaniu Gabriela Haric.
W poniedziałkowym meczu Antonina Cieślak zanotowała skuteczność 60% obronionych rzutów. Młoda bramkarka Piotrcovii obroniła również trzy rzuty karne. – Lubimy przysporzyć trochę więcej emocji, ale taki jest sport. Widać w pewnym momentach przestoje w naszej grze, będziemy chciały je wyeliminować, by w następnych spotkaniach było już spokojniej. Chociaż mówimy tak co spotkania – przyznała Antonina Cieślak.
Już w środę KRASOŃ MKS Piotrcovia zmierzy się na wyjeździe z PGE MKS-em El-Volt Lublin. – Jesteśmy dalej na trzecim miejscu, chcemy je utrzymać. Teraz jedziemy do Lublina, tam będzie naprawdę trudno, ale zrobimy wszystko, by przywieźć trzy punkty – zapewnia Marcelina Polańska.
Z tym rywalem Piotrkowianki grały w tym sezonie dwukrotnie w pierwszej części sezonu. Pod koniec września podopieczne trenera Horatiu Pasci pokonały wicemistrza Polski w hali Relax 26:17, niemal murując własną bramkę. Na początku stycznia Lublinianki zrewanżowały się, wygrywając we własnej hali 29:26.Obecnie PGE MKS El-Volt Lublin ma w tabeli aż 15 punktów więcej od KRASOŃ MKS-u Piotrcovii. – Z każdym można wygrać. Zrobimy wszystko, by wygrać ten mecz – zapowiedziała Gabriela Haric.