Aktualności

Emocje do końca i wygrana jedną bramką

KRASOŃ MKS Piotrcovia pokonała różnicą jednej bramki KPR Gminy Kobierzyce w pierwszym swoim meczu w grupie mistrzowskiej. Piotrkowianki do przerwy prowadziły 19:11, ale zespół gości w drugiej połowie ambitnie odrabiał straty. W końcówce Piotrkowianki nie oddały jednak wygranej i zgarnęły komplet trzech punktów.
Początkowe minuty meczu były wyrównane, ale też nerwowe w wykonaniu obu zespołów. Po pięciu minutach był remis 3:3 i co ciekawe autorką wszystkich bramek dla gospodyń była Romana Roszak. Raz jedna, raz druga drużyna była na prowadzeniu, a po bramkach Patrycji Nogi i Patrycji Królikowskiej, a potem celnym rzucie Romany Roszak Piotrkowianki odskoczyły na trzy trafienia (7:4). Po stracie kolejnej bramki trener Herlander Silva w końcu przerwał grę, ale po niej przyjezdne nadal nie potrafiły pokonać Karoliny Sarneckiej. W końcu udało się to Magdalenie Drażyk, ale Piotrcovia prowadziła już 9:5.

Świetnie rozdawała piłki Marcelina Polańska, sama również trafiła, a po celnym rzucie Patrycji Nogi gospodynie miały już sześć bramek więcej. Piotrkowianki utrzymywały kilkubramkową przewagę, Antonina Cieślak obroniła rzut karny wykonywany przez Annę Mączkę. Po bramkach Gabrieli Haric dla Piotrcovii i Anny Mączki dla KPR-u było 14:9, a na pięć minut przed przerwą po szybkiej kontrze Sary Szczukockiej Piotrcovia prowadziła już 16:10. Kobierzycanki pudłowały nawet z siedmiu metrów, gubiły piłkę, a Gabriela Haric powiększyła przewagę gospodyń – po jej kolejnej bramce w 28. minucie było już 19:11. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu.

Po przerwie Piotrkowianki były nieco rozkojarzone, przytrafiły im się dwie proste straty, a zespół z Kobierzyc wykorzystał to i zbliżył się na sześć bramek (20:14). Kolejny rzut karny w tym meczu obroniła Antonina Cieślak, jednak gospodynie miały spore problemy w ataku. Przyjezdne odrabiały straty, bo bramce Zuzanny Ważnej w 40. minucie było już tylko 21:17 i trener Horatiu Pasca poprosił o przerwę. Zespół z Kobierzyc świetnie bronił i kontratakował, trafiła Ausra Arcisevskaja i z ośmiobramkowej przewagi Piotrcovii zostały tylko trzy trafienia. Niemoc gospodyń przerwała w końcu sprytnym lobem Joanna Gadzina i na 15 minut przed końcem było 22:18.

Po bramkach Oliwii Domagalskiej i Romana Roszak gdy przewaga gospodyń znów zaczynała rosnąć, grę przerwał trener Silva. Piotrkowianki utrzymywały przewagę, umiejętnie zwalniały grę, a po rzucie karnym wykorzystanym przez Roszak na 8 minut przed końcem meczu prowadziły 26:21. Do tego młoda bramkarka gospodyń obroniła już trzeci rzut karny w tym meczu, co wpłynęło mobilizująco na jej koleżanki. Przyjezdne nie zamierzały się jednak poddawać – po bramce z rzutu karnego Ausry Arcisevskajej na trzy minuty przed końcem było już tylko 26:24. Po chwili Anna Mączka trafiła z własnej połowy do pustej bramki i na boisku zrobiło się nerwowo. Żółtą kartkę ujrzał trener Pasca, po chwili również trener Silva. Gdy na 50 sekund przed końcową syreną trafiła do bramki gości Patrycja Noga, Piotrcovia prowadziła 28:26. W ostatnich sekundach bramkę zdobyła jeszcze Milana Shukal, ale to Piotrcovia w tym meczu zgarnęła trzy punkty.

KRASOŃ MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. - KPR Gmina Kobierzyce 28:27 (19:11)

Piotrcovia: Sarrnecka, Cieślak – Roszak (7), Haric (4), Polańska (4), Królikowska (4), Noga (4), Domagalska (3), Gadzina (1), Szczukocka (1), Grobelna, Sobecka, Pankowska i Masna
powrót
Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 5 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
3 + 5 =